Wielka woda - wielka przygoda dla całej rodziny!

Górskie miejscowości turystyczne oferują wiele atrakcji i pomysłów na spędzenie, oczekiwanego przez wiele miesięcy wolnego czasu. Czy to urlop, czy wakacje, czy też weekendowy wypad z rodziną, każdy chciał by upragnione wolne dni spędzić na niebanalnym i ciekawym zajęciu. Często aktywnie, niekoniecznie przy  wyskokowych napojach i dymiącym grillu. Wycieczki górskimi szczytami, uzupełnianie rodzinnego albumu, kosztowanie regionalnej kuchni lub wzięcie udziału w jednej z wielu wakacyjnych imprez to tylko niektóre z szeroko aprobowanych sposobów rozerwania siebie i rodziny.  Dziś jednak spróbujemy podsunąć pomysł na pełen wrażeń dzień. 
Gdy już zameldujemy się do hotelu lub domu wczasowego i pozostawimy swoje walizki w bezpiecznym miejscu czas zastanowić się co robić. Pierwsze dni często mijają na zwiedzaniu, poznawaniu, fotografowaniu i opieraniu się zakusom najmłodszych członków rodziny na domowe zasoby finansowe, które według nich powinny być spożytkowane okolicznych kramach z zabawkami, gadzetami, przysmakami i innym, często wyjątkowo zbędnym sprzętem. 
Koniec! Czas na przygodę, dreszczyk emocji i coś o czym, z miną bohatera będzie można  opowiadać nieposiadającym się z zazdrości przyjaciołom. 
Jedną z tego typu atrakcji może być spływ Bobrem. Nie mam tu oczywiście na myśli budującego tamy ziemnowodnego gryzonia tylko rzekę. Rzekę wypływającą z Czech, na zboczu Zaclerskiego grzbietu, odwiedzającą Rudawski Park Krajobrazowy, płynącą przez malowniczy przełom Borowego Jaru, jeziora Modre, Wrzeszczyńskie oraz Pilchowickie, zahaczającego o skrawek Niziny wielkopolskiej i wpadającej w końcu do Odry. 
Kajakowe spływy wspomnianym Bobrem cieszą się   coraz  większą popularnością, przyciągając do kotliny jeleniogórskiej coraz więcej amatorów tej, odradzającej się w naszym regionie dyscypliny. 
Wystarczy, nawet niezbyt uważnie, przejrzeć dostępne zasoby internetu, aby stwierdzić, że spływy są obecnie dostępne praktycznie dla każdego, komu niestraszne jest wydanie kwoty od 30 do 50 złotych za osobę. Co przeliczając na czas trwania przygody ( od 3 do 5 godzin ) nie wydaje się ceną zaporową. Zwłaszcza dla oszczędzającego na wakacje, rządnego  przygód urlopowicza.     
Gdy już „wygooglujemy” interesującą nas ofertę i  dostarczymy siebie wraz z rodziną na miejsce rozpoczęcia spływu, możemy zacząć eksplorację dziewiczych i niezbadanych ( przynajmniej przez nas i członków naszej zacnej familii ) brzegów Bobru. A jest co eksplorować. Bezpiecznie zapięci w asekuracyjną kamizelkę, wyposażeni w pagaj, za którego pomocą wraz z innymi członkami wyprawy będziemy przemierzać kolejne odcinki rzeki napotkamy wiele ciekawych i pięknych miejsc. Na rządnych emocji kajakarzy-amatorów czekają liczne ciekawostki krajoznawcze, zabytki, piękne krajobrazy i przełomy prowadzące pośród gór i lasów dolnego sląska. Wszystkie widziane z niepowtarzalnej perspektywy. 
Cisza, spokój, wstrzymywane z zachwytu oddechy pociech i uspokajająco szumiąca rzeka. Słowem relaks, na który z pewnością sobie zasłużyliśmy to doskonała rekompensata za długie dni w biurze, spędzane pod czujnym okiem znienawidzonego szefa.  
Czy jest tak rzeczywiście? Na to pytanie trzeba odpowiedzieć sobie samemu, sprawdzając jak wygląda, któraś z kajakowych wycieczek nurtem Bobru. 

Podziel się
Udostępnij znajomym
Udostępnij