Szpilki na Giewoncie... Śnieżce... I w Górskich Kotłach.

-Szpilki na Giewoncie to serial, którym swojego czasu raczyła nas telewizja Polsat. Opowieść o młodej (bo jakby inaczej) pięknej (kwestia gustu) Warszawiance (bo w końcu połowa obecnych filmów i seriali to stolica) miała przykuwać do ekranu miłośników mało ambitnych dzieł rodzimej kinematografii.

Główna bohaterka rzeczonych „Szpilek” przeniesiona zostaje ze stolicy, gdzie pracuje, jak każdy w Warszawie, w agencji reklamowej, do Zakopanego. Z początku nie pasuje do nowego miejsca tak samo, jak ono nie pasuje jej. Polsatowska produkcja przypomina mi się za każdym razem, gdy spotykam na szlaku tytułowe szpilki, klapeczki, lub inne obuwie nadające się do górskich wędrówek jak sanki do spływu kajakowego.

Bezmyślność połączona z dbałością o wygląd potrafi zaskoczyć i wprowadzić w osłupienie. Ba! Upór, z jakim niektóre Panie wdrapują się na karkonoskie szczyty, sprawia, że syzyfowy trud, wydaje się ciekawą weekendową rozrywką. Niestety Panie, zresztą, nie tylko one, w końcu panowie też lubią wejść na szlak w ukochanych trampkach lub (o zgrozo) mokasynach, nie zdają sobie sprawy, że góry to nie nadmorski deptak. Turysta w nieodpowiednim obuwiu, z aparatem przewieszonym przez szyję, budził zawsze mój uśmiech. Nie, żebym wyznawał jakiś restrykcyjny dres-kod, jednak przed zdobywaniem górskich szczytów i schronisk warto zaopatrzyć się w niezbędne elementy garderoby. Tutaj najważniejsze wydają się właśnie buty. Niekoniecznie specjalistyczne, drogie, z najwyższej półki jednak wygodne, zabezpieczające kostkę przed zwichnięciem, z odpowiednimi nieślizgającymi się na błocie i kamieniach, podeszwą i protektorem. Do tego kurtka. Tutaj zamiast np. dżinsu lub modnej skóry proponuję wybrać coś wygodnego, przeciwdeszczowego i wytrzymałego, co ochroni nas przed ewentualną zmianą pogody. A do tej w górach dochodzi bardzo często, o czym wielu turystów zdaje się, albo nie wiedzieć, albo zapominać. Słońce widziane z okna pensjonatu, po czasie może zmienić się w deszczowe chmury, na szlaku może pojawić się mgła, a trasa może stać się śliska i niebezpieczna.

O zmienności gór i częstym jej bagatelizowaniu świadczą wielokrotnie nagłaśniane przez media akcje Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, które sprowadza w niższe rejony nieprzygotowanych i wycieńczonych wycieczkowiczów. Nie jest to oczywiście perspektywa pasująca do wymazanego odpoczynku w górach, a lista atrakcji nie powinna zawierać takich punktów jak zwichnięta kostka, brodzenie trampkami w śniegu lub przemoknięcie na szlaku. Dlatego, zanim wyjdziemy w góry, przygotujmy się, pamiętając o zabraniu ze sobą odpowiedniego ekwipunku, stroju, wiedzy i zdrowego rozsądku.

PS.
Drogie Panie. Niekoniecznie musicie stosować się do luźnych sugestii zawartych w niniejszym artykule. W końcu zawsze istnieje szansa, że ratujący was z górskiej opresji, przystojny goprowiec, okaże się miłością waszego życia i wszystko zakończy się jak jedna z telewizyjnych noweli. 

Podziel się
Udostępnij znajomym
Udostępnij