Nie zapominajmy o naszych mniejszych przyjaciołach - Adopcja Kota

 

Powracamy do tematu pomocy zwierzętom podczas zimy

ADOPCJA KOTA


  

"Nieprawda, że nie lubię domowników. Ja także potrafię kochać jak każde inne żywe stworzenie, ale nie bezkrytycznie. Kocham tylko tego, kto na to zasługuje. Uczuć swoich nie wyrażam w sposób głośny i teatralny. Kto nie rozumie cichego mruczenia, ten nie jest godny, by inteligentne, rozumne i obdarzone dobrym smakiem zwierzęta przywiązywały się do niego. Kto nie potrafi w milczeniu siedzieć długo w jednym miejscu, ten nie jest wart mojego towarzystwa. Kto zawsze potrzebuje brawurowych pokazów, kto nie zadowala się prostym pięknem naturalnych ruchów, ten nigdy nie może zdobyć sympatii kota. Kto żąda ciągle czegoś nowego, kto ugania się za zmiennością, za emocją, kto nie lubi spokoju, równowagi, stałości, komu wydaje się, że prawo egzystencji trzeba zawsze udokumentować czynami, kto nie widzi piękna w zadumie, ten nigdy nie będzie miał wiernego kota. Kto goni za pozornymi radościami życia do tego kot odwróci się plecami. Człowiek, którego kochają koty, nie może być człowiekiem bezwartościowym."
Gyorgy Balint 

Koty zajmują w moim sercu i życiu szczególne miejsce. Pewnego razu wracając do domu wraz z babcią z przedszkola, zauważyłam że „śledzi” nas małe kociątko. To była miłość od pierwszego wejrzenia, kotka Muraska, towarzyszyła mi prze 18 lat jej długiego życia. Była świadkiem mojego pierwszego zawodu miłosnego, wypłakiwałam się na jej futerku z oblanego egzaminu na prawo jazdy. Powierzałam sekrety i tajemnice. Gdy byłam nie w humorze, wskakiwała mi na kolana i mruczała, mruczeniem pełnym zrozumienia. Kocham koty. Obecnie towarzyszą mi dwa. Kotka i kocur, każde inne – każde wspaniałe.

Nie zawsze człowiek był Panem Kota. W starożytnym Egipcie, ten kto odważył się skrzywdzić kota, skazywany był na śmierć przez powieszenie. Koty czczono, wielbiono, dziękowano im w ten sposób za ochronę drogocennego zboża przed szkodnikami. Nikt nie miał prawa być – ba - Nawet uważać się za Pana, Kota. Kot był bezpańskim wysłannikiem Ra.

Koty będące w schronisku, wyjątkowo źle znoszą ten czas. W przeciwieństwie do psów, które są nauczone żyć w stadzie, kot to samotnik, który pragnie miłości człowieka. Dawno temu to człowiek go oswoił, więc człowieku – jesteś za niego odpowiedzialny.

Koty adoptowane ze schroniska zazwyczaj są po zabiegu sterylizacji/kastracji. Są też odrobaczone. Opieka nad kotem nie jest taka czasochłonna jak nad psem. Trzeba mu zapewnić, jedzenie, drapak – by mógł dbać o pazurki. Koty preferują miejsce do spania w górnej części domu. Pomysłowo zrobione półki na ścianie będą idealnym miejsce skąd będzie mógł obserwować otoczenie czując się bezpiecznie.

Wbrew pozorom, koty można nauczyć wielu sztuczek. Nasz kocurek ( znaleziony na śmietniku) potrafi dawać łapkę, aportować, siadać i udawać że trafił go pocisk :) Z powodzeniem chodzi na smyczy, wraz z nami i naszym dobermanem do lasu, gdzie biega jak opętany, wspina się na drzewa i goni swój cień. Jest wulkanem miłości i energii. Codziennym rytuałem jest lizanie nas po rękach i robienie masażu naszemu psu.

Polecam każdej osobie, adopcję kota, nawet jeśli w domu jest inne zwierze. Oczywiście należy zrobić cały proces z głową i cierpliwością, ale jesteśmy żywym przykładem że to wszystko ma sens i da się zrobić.

Poniżej koty przebywające w schronisku – przeznaczone do adopcji.

Pamiętaj że prawie zawsze możesz tam znaleźć kocięta.


 

  1. Dwuletnia Buraska z plamką na pyszczku nosi numer 46. „Najprawdopodobniej została podrzucona na teren schroniska, przez długi czas nie ujawniała swojej obecności. Teraz mieszka w schroniskowym namiocie, miseczki z jedzeniem dla niej wystawiane są przed wejściem do schroniska, gdzie kotka często zagląda. Jest niezwykle łagodna i przyjacielska, zapewne była kotem domowym. Czy ktoś zdecyduje się przygarnąć ją? Ta niezwykle urokliwa kotka prosi o szansę. „

  2. Ślicznotka o zielonych oczach, oznakowana jest numerem 45. „Przemiła, łagodna, szybko zaprzyjaźnia się z nowymi osobami. Jest troszeczkę dominująca w stosunku do innych kotów, bardzo chce być w centrum uwagi i zrobi wszystko, aby zwrócić na siebie spojrzenie. Przyczyną takiego zachowania może być ogromna tęsknota za towarzystwem człowieka, kotka pokazuje w ten sposób jak bardzo potrzebuje, aby ktoś się nią zainteresował. „

  3. Ten czarny książę, to 8 letni kocurek o numerze 41. Kotek o zadziornym wyrazie pyszczka, który po krótkiej chwili poznania okazuje się wielkim pieszczochem, łagodnie domagającym się uwagi. Jest wielkim przyjacielem człowieka i tęskni za jego obecnością. Wierzymy, że ktoś zdecyduje się na adopcję tego dojrzałego i pełnego uroku kocurka.

  4. Subtelna, elegancka czarna dziewczynka, nr 35, Jest płochliwa, boi się nowych osób i sytuacji. Daje się jednak przekonać do nawiązania kontaktu. Wystarczy chwila, aby ją oswoić. Wierzymy, że znajdzie dobry dom. Bardzo go potrzebuje, ponieważ w schronisku kotka zamyka się w sobie i zatraca w smutku.

  5. Zielonooki tygrys o imieniu Szmaragd o spokojnym i łagodnym charakterze. Jest troszeczkę przestraszony, sam nie wychodzi z inicjatywą do człowieka. Jeśli już uda się nawiązać z nim kontakt i odrobinę zaprzyjaźnić daje się poznać jako typowy koci pieszczoch. Zachęcająco mruczy, łasi się do nóg. Mamy nadzieję, że znajdzie się osoba, która zechce zaadoptować tego uroczego kota. Wystarczy odrobina cierpliwości i łagodne podejście, aby przekonać do siebie tego buraska.

  6. Gentlemen w masce to kocurek o numerze 33. Uroczy, czarno-biały o zielonych oczach. Jest spokojny, zrównoważony. W stosunku do człowieka zachowuje rezerwę, musi upłynąć trochę czasu, aby komuś zaufał. Po kilku wspólnie spędzonych chwilach daje się poznać jako wielki milusiński. W nowym domu, kiedy nabierze zaufania do właściciela i poczuje się bezpiecznie na pewno łatwo odnajdzie się w roli domownika.

  7. Czarna dziewczynka z białym krawacikiem. Tofinka to malutka i bardzo drobna kotka. Kotka jest bardzo płochliwa i z wielką dozą ostrożności podchodzi do człowieka. Nowy właściciel musi zdawać sobie sprawę, że na początku będzie musiał pracować nad przekonaniem jej do siebie. Początkowe trudy na pewno zostaną zrekompensowane w bardzo krótkim czasie i nowy właściciel zyska wspaniałego i oddanego przyjaciela. Kotka na pewno odwdzięczy się za daną jej szansę.


 


 


 

Kotek ze zdjęcia głównego znalazł już swój dom.

 

Rozpoznałeś swoją „zgubę” na jednym ze zdjęć? Oto adres i numer telefonu schroniska:

Jelenia Góra ul. Spółdzielcza 33A - +48 756 420 156

 

Prezentowane pieski nie są jedynymi lokatorami schroniska. Chcesz przekazać datek pieniężny? Oto nr konta bankowego:

IBAN PL 96 1020 2124 0000 8002 0077 4216
BIC BPKOPLPW

Pamiętaj że zawsze możesz zaadoptować pieska wirtualnie.

Jeśli chcesz przekazać dary dla schroniska, a nie masz jak/kiedy/czasu – napisz do mnie, przyjadę zabiorę i przekaże je w Twoim imieniu!

 

Zdjęcia i informację o typie charakterów wymienionych w artykule psów ze schroniska, zaczerpnięte zostały ze strony http://www.jelenia.schronisko.pro/ dzięki uprzejmości administratora strony i kierownika schroniska.


 

Podziel się
Udostępnij znajomym
Udostępnij