Nie tylko Karpacz! Część I

 

 

Odwiedzając Karkonosze ogromna większość ludzi zakochuje się w nich od pierwszego wejrzenia. I nie ma tutaj nic nad wyrost, bo rzeczywiście to magiczne i urzekające miejsce. Mam ogromne szczęście że mogę tu żyć. Jednak w ciągu 23 lat zdążyłam już odwiedzić kilka razy Śnieżkę, przejść się różnymi szlakami, w tym czarnym. Widziałam wschody i zachody słońca z 1602 m n. p. m. Jednak po czasie człowiek odczuwa niedosyt. Duże i spektakularne rzeczy, powszednieją i zaczyna się nuda. Na pewno nie ja jedna mam takie odczucia. Jeśli się odwiedza Karpacz sporadycznie nie ma nic dziwnego w tym, że chce się jeszcze raz pójść w góry. Co jednak z tymi osobami, które często mają możliwość przebywania w tych stronach i czują się trochę znudzeni? Może warto się zatrzymać i pochylić głowę, w nadziei że znajdzie się coś wyjątkowego?

Wędrując wraz z moimi psami, natknęłam się na ukrytą ścieżkę w lesie. Podążając nią kilka kilometrów doszłam, aż do głównej ulicy Karpacza. Wróciłam do domu, poszukałam w internecie i dowiedziałam się że przeszłam szlakiem przecinającym górę Strzelec. Wspaniała trasa, na końcu której rozpościera się widok na całą panoramę jeleniogórską. Schodząc z góry, w kierunku Miłkowa, znalazłam ptasie gniazdo na wysokości około metra. Przez kolejne dni regularnie wracałam do tego miejsca i robiłam zdjęcie małym kosom:) Jest to również świetne miejsce na grzybobranie Polecam wszystkim fanom przyrody i gór – odwiedzić i zdobyć Strzelec!

 

 

Podziel się
Udostępnij znajomym
Udostępnij