Karpacz na talerzu, czyli dania z regionu cz. 3

Dziś – zamiast typowego dania – propozycja na dobry początek dnia, czyli Chleb Karkonoski. Choć trudno w to uwierzyć, receptura jego wypieku liczy już sobie ponad 150 lat, a samo pochodzenie przepisu przypomina wręcz filmową historię. Znaleziono go bowiem w czasie rozbiórki przedwojennego budynku.

A znalezisko było nie tylko ciekawe, ale i smakowite. Uzyskanie pięknego świeżego bochenka będzie nas jednak kosztowało sporo wysiłku. Składniki to:

Zakwas żytnio-pszenny

Otręby pszenne

Płatki owsiane

Woda

Mąka

Sól kuchenna

Ziarna słonecznika lub mak do dekoracji

(Ilość składników zależy, oczywiście, od liczby bochenków, jaką chcemy upiec).

Natomiast przygotowanie ciasta trzeba zacząć już dzień wcześniej, czyli od zrobienia zakwasu. Następnego dnia do zakwasu dodajemy wody i mąkę. Czekamy aż wstępnie podrośnie (jakieś 3 godziny). Później dodajemy resztę składników, by wyrobić ciasto. I znów odstawiamy je do podrośnięcia na kolejne 3 godzinki. Z wyrośniętego ciasta formujemy bochenki – standardowo robi się bochny o wadze mniej więcej 1 kilograma. Gdy znajdą się już w przygotowanej formie, nie należy ich jeszcze wrzucać do pieca – trzeba odczekać, aż ciasto odstoi swoje przez ok. 30 minut, najlepiej pod przykryciem lnianym. Dopiero po tym zabiegu można zacząć wypiekać własny chleb. Nie powinno to zając więcej niż godzinę czasu.

Podziel się
Udostępnij znajomym
Udostępnij