-
Cyrkland
-
Sztolnie w Kowarach
-
Western City
-
Park Miniatur

-
Zalew w Sosnówce

-
Muzeum G. Hauptmanna

-
Muzeum Karkonoskie

-
Zamek Bolków

-
Muzeum Wojska Polskiego

-
Muzeum Przyrodnicze

-
Pałac Staniszów

-
Zamek Chojnik

-
Pałac w Ciszycy

-
Pałac Schaffgotschów

-
Pałac Paulinum w Jeleniej Górze
-
Teatr Nasz

-
Pałac w Karpnikach

-
Dom Gwarków

-
Książęca wieża

-
Dwór w Czernicy

-
Dinopark
-
Huta Szkła Kryształowego Julia w Piechowicach
Czernicki dwór sięga swymi korzeniami XIV w. kiedy istniała na jego miejscu budowla warowna z okalającym ją wałem i fosą. Niemieccy historycy jej początków dopatrują się nawet w XIII w., twierdząc, że funkcjonowała wówczas jako strażnica strzegąca szlaków handlowych w tej części Śląska. Jakkolwiek było w istocie, w 1543 r., na miejscu owej budowli ród Schaffgotschów wzniósł renesansowy dwór, tzw. zameczek nadwodny, który w kształcie wielokrotnie zmienianym przez następne stulecia przetrwał do dzisiaj. 12 maja 1574 r. odbyła się w nim druga część słynnej dysputy teologicznej, dotyczącej stosunku wolnej woli człowieka do grzechu pierworodnego (pierwszą część sporu przeprowadzono na zamku we Wleniu). Intelektualnie starli się pastor i profesor Uniwersytetu w Wittenberdze, Mathias Flacius Illyricus z Magdeburga oraz pastor Jacob Colerus z Zagrodna, wspierany przez okolicznych, ewangelickich księży. Debata zakończyła się podobno zwycięstwem miejscowych ewangelików, co przyczyniło się do przyjęcia na Śląsku łagodniejszej formy protestantyzmu. To, że dyskusja miała miejsce w Czernicy było faktem znamiennym. Nauki Lutra dotarły tu bardzo szybko, już w 1542 r. luteranie przejęli miejscowy kościół parafialny (zwrócono go katolikom w 1654 r.).
W XVII stuleciu dwór był wielokrotnie modernizowany przez jego kolejnych właścicieli: Lestów, Dobschützów, Glaubitzow. W 1622 r. oblegali go lisowczycy wspomagający Habsburgów w walce z protestantami. Nie udało im się go zdobyć, samą wieś jednak opuścili zrabowaną i spaloną, a w jej mieszkańcach zostawili straszliwe wspomnienia grabieży i gwałtów. Czernicki dwór całunem zbrodni został okryty 50 lat później. Jego ówczesny pan, znany w okolicy hulaka Oskar von Lest, podczas mocno zakrapianej alkoholem kłótni, zabił swego młodszego brata Nicolausa. Zszokowany tym co uczynił, uciekł do Saksonii, skąd po 3 latach powrócił, zapłacił za swoje szaleństwo grzywnę w wysokości 1000 dukatów i ponoć wystawił zamordowanemu pomnik na górze Czyżyk (425 m n.p.m.) wznoszącej się na zachód od Czernicy, tuż przy Jeziorze Pilchowickim.
Fryderyk von Klitzing, który zakupił czernickie dobra w 1892 r., jeśli chodzi o swoje dla sławy dworu działania, mógł sobie tylko pogratulować. W 1900 r. zarządził jego gruntowną przebudowę, która sprawiła, że dwór wyposażony w centralne ogrzewanie i elektryczność stal się jedną z najnowocześniejszych siedzib ziemiańskich na Dolnym Śląsku. Nadano mu styl inspirowany francuską, renesansową architekturą zamkową. Obok miejscowego kościoła przyciągał do Czernicy coraz większą liczbę letników. Wieś była przez nich szczególnie oblegana w 1937 r. kiedy to przez kilka miesięcy krążyły nad nią niezidentyfikowane obiekty latające o kształcie spodków. Ludzie gadali dużo, przypuszczali wszystko co nie mieściło się w granicach rozumu, debatowali i obserwowali. Niemal każdy w Czernicy stal się ufologiem. Gdy jeden z lśniących pojazdów runął na ziemię, nikt poza ludźmi w mundurach SS nie mógł się do niego zbliżyć. Natychmiast zabrano go z miejsca wypadku, więc mieszkańcom i gościom Czernicy pozostały tylko dywagacje czy to co spadło było UFO, czy może narzędziem nieudanych eksperymentów niemieckich naukowców.
Klitzingowie siedzieli we dworze do 1945 r. W czasie II wojny światowej, siedzieli właściwie w składnicy muzealnej, na jaką zamienił dwór konserwator zabytków Dolnego Śląska Günther Grundmann. W czernickim zabytku schował zbiory Muzeum Mozartowskiego oraz cenne, śląskie muzykalia przejęte potem przez żołnierzy Armii Czerwonej. Po wojnie czernicki dwór wykorzystywany był jako ośrodek kolonijno-wczasowy, następnie mieściła się w nim Komenda Wojewódzka Milicji w Jeleniej Górze, a po ogłoszeniu stanu wojennego garnizon i koszary ZOMO. Obecnie znajduje się w prywatnych rękach.
Tekst: Sandra Nejranowska-Bialka